Kredyt hipoteczny to zobowiązanie na dekady, a jego zasady wyglądają nieco inaczej w zależności od tego, jaki ustrój majątkowy obowiązuje w małżeństwie kredytobiorcy. Rozdzielność majątkowa - potocznie zwana intercyzą - zmienia kilka istotnych kwestii związanych z odpowiedzialnością za dług i własnością nieruchomości. Wyjaśniamy, na co zwrócić uwagę.

Czym jest rozdzielność majątkowa dla banku?

Rozdzielność majątkowa oznacza, że każdy z małżonków posiada odrębny majątek - dochody, oszczędności i nabywane nieruchomości nie wchodzą do wspólnej masy majątkowej, tylko należą wyłącznie do osoby, która je uzyskała. Z perspektywy banku najważniejsza konsekwencja jest taka, że zdolność kredytowa jest oceniana wyłącznie u osoby podpisującej umowę kredytową - drugi małżonek, jeśli nie przystępuje do kredytu, nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jego spłatę.

Czy potrzebna jest zgoda współmałżonka?

Przy wspólności majątkowej bank zawsze wymaga podpisu obojga małżonków, niezależnie od tego, kto faktycznie ma zaciągnąć kredyt. Przy rozdzielności sytuacja wygląda inaczej - kredyt można zaciągnąć samodzielnie, bez udziału i zgody drugiego małżonka.

Banki różnie podchodzą jednak do weryfikacji samego faktu istnienia rozdzielności. Część instytucji wymaga przedstawienia dokumentu potwierdzającego zawarcie intercyzy u notariusza, inne zadowalają się oświadczeniem klienta o obowiązującym ustroju majątkowym - warto to sprawdzić jeszcze przed złożeniem wniosku, żeby uniknąć niepotrzebnych opóźnień.

Wspólny kredyt mimo rozdzielności

Rozdzielność majątkowa nie wyklucza wspólnego zaciągnięcia kredytu przez oboje małżonków - jeśli oboje zdecydują się podpisać umowę, bank sumuje ich dochody, co realnie zwiększa dostępną kwotę finansowania. To rozwiązanie ma jednak swoją cenę: mimo formalnej rozdzielności majątków, oboje kredytobiorcy odpowiadają solidarnie za spłatę całego zobowiązania wobec banku.

Oznacza to, że w razie problemów finansowych jednego z małżonków, bank może dochodzić spłaty całej pozostałej kwoty od drugiego, niezależnie od tego, że formalnie ich majątki pozostają odrębne.

Kto trafia do księgi wieczystej jako właściciel?

Kwestia własności nieruchomości ściśle wiąże się z tym, kto podpisał umowę kredytową. Jeśli kredyt zaciąga tylko jeden z małżonków, wyłącznie on zostaje wpisany do księgi wieczystej jako właściciel - drugi małżonek nie nabywa żadnych praw do nieruchomości, nawet pozostając z nim w związku małżeńskim.

Przy wspólnym zaciągnięciu kredytu sytuacja wygląda inaczej - nieruchomość trafia we współwłasność ułamkową obojga małżonków (np. po połowie), ale nie jako część majątku wspólnego, tylko jako odrębne udziały każdego z nich - zgodnie z zasadami obowiązującymi przy rozdzielności majątkowej.

Bilans zysków i strat tego rozwiązania

Rozdzielność majątkowa przy kredycie hipotecznym ma zarówno swoje plusy, jak i minusy. Do zalet należy możliwość samodzielnego zaciągnięcia zobowiązania, brak odpowiedzialności drugiego małżonka za dług oraz jasno określone zasady własności nieruchomości - to szczególnie ważne dla par, w których jedna osoba prowadzi działalność gospodarczą obarczoną wyższym ryzykiem finansowym.

Z drugiej strony, samodzielne zaciągnięcie kredytu oznacza niższą zdolność kredytową niż przy uwzględnieniu dochodów obojga małżonków, a do tego dochodzi konieczność dopełnienia dodatkowych formalności związanych z udokumentowaniem samej rozdzielności. Warto przeanalizować obie strony tego rozwiązania jeszcze przed podpisaniem intercyzy, najlepiej z udziałem doradcy finansowego.

rozdzielność majątkowaintercyza