Zaciągnięcie kredytu hipotecznego stanowi zobowiązanie na kilkadziesiąt lat, dlatego banki i klienci szukają rozwiązań, które są w stanie ułatwić jego spłatę. Jednym z nich jest kredytowanie naprzemienne. Jest to mechanizm, który łączy finansowanie w złotówkach z finansowaniem w walucie obcej. Wyjaśniamy, na czym polega kredytowanie naprzemienne, jak przebiega w praktyce i w jakich sytuacjach się opłaca!
Kredytowanie naprzemienne – na czym polega?
Kredytowanie naprzemienne to konstrukcja kredytowa, w której spłata zadłużenia odbywa się częściowo w złotówkach, a częściowo w walucie obcej, najczęściej euro lub franku szwajcarskim. W praktyce oznacza to, że kredytobiorca w jednym okresie spłaca raty w złotówkach, a w kolejnym w walucie obcej, zgodnie z harmonogramem ustalonym z bankiem. Dzięki temu rozwiązaniu klient może skorzystać z potencjalnie niższego oprocentowania walutowego, a jednocześnie ograniczać ryzyko kursowe poprzez równoległą spłatę części zobowiązania w polskiej walucie.
Mechanizm ten został wprowadzony głównie z myślą o osobach, które osiągają dochody w różnych walutach lub planują długoterminowo przebywać za granicą. W ten sposób kredytowanie naprzemienne pozwala na bardziej przewidywalne zarządzanie domowym budżetem. Mogą z niego również skorzystać osoby, które osiągają dochody tylko i wyłącznie w złotówkach.
Jak w praktyce działa kredytowanie naprzemienne?
W praktyce kredytowanie naprzemienne opiera się na podziale rat kredytowych pomiędzy różne waluty. Bank ustala, jaka część zobowiązania spłacana będzie w złotówkach, a jaka w walucie obcej. Harmonogram zazwyczaj ustala z góry, rzadziej jest on elastyczny. Dzięki temu rozwiązaniu kredytobiorca może w danym okresie korzystać z niższego oprocentowania kredytów walutowych, a jednocześnie nie ponosi pełnego ryzyka nagłych wahań kursowych.
Kredytowanie naprzemienne a ryzyko kursowe
Jednym z najważniejszych czynników wpływających na kredytowanie naprzemienne jest ryzyko kursowe. Kredytobiorca nie unika go całkowicie, ale dzięki rozdzieleniu spłaty pomiędzy dwie waluty ryzyko kursowe jest zauważalnie niższe. W okresach, gdy kurs waluty obcej rośnie, większe bezpieczeństwo daje część spłacana w złotówkach. Z kolei wtedy, gdy kurs waluty spada, kredytobiorca może zyskać na niższej racie walutowej.
Banki zazwyczaj informują o możliwych scenariuszach jeszcze przed podpisaniem umowy, a także przedstawiają symulacje, które pokazują, jak zmienia się wysokość rat w zależności od kursu walutowego. To właśnie ten element przejrzystości jest jednym z głównych atutów kredytowania naprzemiennego, przy czym warto pamiętać, że wszelkie projekcje oraz symulacje są oparte na szacunkach, a więc mogą się zmieniać w czasie – i to niekoniecznie na lepsze.
Kiedy warto rozważyć kredytowanie naprzemienne?
Kredytowanie naprzemienne to rozwiązanie, które nie jest przeznaczone dla wszystkich kredytobiorców. Najbardziej korzystne okazuje się dla osób, które uzyskują dochody zarówno w złotówkach, jak i w walutach obcych, na przykład pracujących czasowo za granicą. Dzięki temu są one w stanie spłacać część kredytu bez konieczności przewalutowania i narażania się na dodatkowe koszty wymiany walut.
Dobrze sprawdza się również w przypadku kredytobiorców, którzy planują zdywersyfikować ryzyko i nie chcą w całości uzależniać się ani od stóp procentowych NBP, ani od wahań kursowych walut obcych. Warto jednak pamiętać, że mechanizm kredytowania naprzemiennego jest bardziej skomplikowany niż tradycyjny kredyt hipoteczny, dlatego wymaga starannego przeanalizowania wszystkich kosztów i warunków umowy. Innymi słowy, dużo łatwiej jest się naciąć na jakiś haczyk.
Kredytowanie naprzemienne a oprocentowanie kredytu
Oprocentowanie w kredytach naprzemiennych różni się w zależności od waluty, w której spłacana jest dana część zadłużenia. Zwykle kredyty walutowe charakteryzują się niższym oprocentowaniem niż kredyty złotowe, jednak korzyść tę często (choć nie zawsze) niwelują wahania kursu walutowego. W efekcie kredytobiorca musi patrzeć na całkowity koszt obsługi zobowiązania, a nie jedynie na wysokość samej stopy procentowej.
Banki zazwyczaj stosują mieszany system naliczania odsetek, uwzględniający zarówno stawkę WIBOR lub WIRON dla części złotowej, jak i odpowiedni wskaźnik dla waluty obcej, np. EURIBOR. Takie rozwiązanie wymaga od kredytobiorcy dobrej orientacji w mechanizmach finansowych, ale jednocześnie daje większą elastyczność w zarządzaniu kosztami kredytu w długim okresie. Zresztą scenariusze i symulacje przedstawiane przez banki są co do zasady bardzo dokładne, więc przy wyliczaniu oprocentowania kredytu i jego faktycznego kosztu jak najbardziej można się nimi podpierać.
Poprzedni wpis
Przewalutowanie kredytu hipotecznego – czy warto?
Następny wpis
Doradca kredytowy – czym się zajmuje i jak nim zostać?